Rząd ma plan B na wypadek strajku nauczycieli

Autor: Redakcja portalu iPolska24.pl foto redakcja

Rząd ma "plan B" na wypadek strajku nauczycieli podczas szkolnych egzaminów. To rozporządzenie, które pozwala nauczycielom z innych szkół przeprowadzić egzamin tam, gdzie trwa strajk.

Egzaminy uczniów są naszym priorytetem. One się muszą odbyć i odbędą się. Nie możemy przyszłości młodych ludzi stawiać w tej chwili na szali debaty czy rozmów pomiędzy dorosłymi, pomiędzy politykami i grupą nauczycieli
powiedziała wicepremier Beata Szydło.
Będzie możliwość, aby w komisjach egzaminacyjnych pracowali również nauczyciele spoza szkoły
wyjaśniła pomysł Marzena Machałek, wiceminister edukacji narodowej.

Do tych słów odnieśli się strajkujący.

To jest kolejny krok do tego, żeby w jakiś sposób zlikwidować tę groźbę strajku
podkreślił Wojciech Miśko z NSZZ „Solidarność” Wielkopolska.

Posłowie opozycji surowo ocenili działania rządu i minister edukacji Anny Zalewskiej.

Pani minister Zalewska na tę sytuację dzisiejszą pracowała 3 lata, w związku z czym najwyższy czas pójść po rozum do głowy i usiąść z nauczycielami do rozmów
powiedziała Joanna Kluzik-Rostkowska, była minister edukacji.
Ponieważ tego nie potrafi, to zamiast tego szuka innych sposobów na gaszenie pożaru. Tylko ten sposób może okazać się dalece niewystarczający i może się okazać że i tak w niektórych szkołach tych egzaminów nie będzie
oceniła natomiast Katarzyna Lubenauer, przewodnicząca Nowoczesnej.

"Solidarność" chce podwyżek. Tego samego chce Związek Nauczycielstwa Polskiego, który już zapowiada strajk - od ósmego kwietnia do odwołania, co może sparaliżować wiosenne egzaminy w szkołach, w tym matury.

REKLAMA
Komentarz został wysłany. Dziękujemy!
 Błąd: {{error}}
{{ comment.disabled == 1 ? '[Treść usunięta przez Administratora]' : comment.content}}
{{ comment.author}}, {{ comment.createdDate}}
{{comment.error}}
  • 1

Najpopularniejsze

Ruch drogowy

REKLAMA
REKLAMA